Skład:
Tomek Gogolewski - gitara
Jędrek Dąbrowski - bas, głos
Kuba Affelski - perkusja

Stylistyka: rock alternatywny lub funk neurotyczny, zależnie od nastroju

Organizm to rockowe trio łączące instrumentalny minimalizm i surowe brzmienia z poetyckimi tekstami, co daje uwodzący, neurotyczny i niewątpliwie... organiczny efekt.

Notki prasowe:


Machina (nr 23, marzec 2008) - artykuł


TerazRock (maj 2008) - artykuł/wywiad


Machina (nr 24, kwiecień 2008) - recenzja płyty

"Staramy się promować pozytywną postawę, staramy się zaszczepiać optymizm w narodzie, więc czemu do cholery każemy wam słuchać Organizmu? Może dlatego, że w każdym numerze tkwi jakieś niedopowiedzenie i podskórnie wyczuwana energia. Może dlatego, że kolejność piosenek na "Głową w dół" ma sens. Może ruszyła nas duszna, intensywna koegzystencja neurotycznych tekstów i wyrazistych partii wszystkich instrumentów. Organizm dokonuje adaptacji najbardziej szlachetnych dokonań polskiej alternatywy, ale robi to swoim językiem, a my -- i to chyba najważniejsze -- czujemy, że zespół walczy o naszą uwagę w każdej sekundzie trwania tej płyty."
- SCREENAGERS - marzec 2008

"Ale żeby nie było, że w Polsce jest tylko źle i jeszcze grzej. Są u nas zespoły, których posłuchać naprawdę warto. Ich znakami rozpoznawczymi oprócz grania na czasie, są pomysł na siebie ...i brak płyty. Tykającą bombą jest na przykład Warszawski Organizm, który z powodzeniem mógłby zmierzyć się z wymaganiami zachodniej publiki, gdyby tylko jeszcze dysponował porządnie wyprodukowanym albumem. Energetyczny, pulsujący funkującym basem, perkusją i oszczędną gitarą, zadziorny rock w ich wykonaniu kojarzyć się może zarówno ze swojską Republiką jak i nowojorskim Interpolem. Na żywo wypadają rewelacyjnie, teraz przydałoby się ten diament oszlifować w studiu, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, praca nad debiutem ruszy w tym roku. Już warto czekać."
M. Raińczuk. "czekając na Rocka" ARTE Luty 2006r

"...Świetnie zgrany i bardzo sprawny instrumentalnie zespół zrobił spore wrażenie półgodzinnym zestawem swoich atmosferycznych, niepiosenkowych kompozycji: chwilami hałaśliwych, chwilami funkujących, sięgających z jednej strony gdzieś do dokonań post-punku początków lat osiemdziesiątych, z drugiej do hipnotyzującej, gitarowej psychodelii ubiegłej dekady..."
Kuba Ambrożewski - Recenzja koncertu w Stodole 28.09.05

"...Zespół nadal imponuje efektami osiąganymi przy instrumentalnym minimaliźmie. Świetny, rozpoznawalny wokal oraz poetyckie teksty dalece wykraczają poza szablony wmontowywane w mozaikę muzyki rockowej. Zaskakują funkujące riffy i zniewalające transowe sekwencje perkusji i basu..."
Łukasz Jadaś - recenzja koncertu w "Reakcji" 28.11.04

"...Organizm (...), Trójka kolesi, którzy wyglądają stosunkowo młodo i skromnie. W składzie mają bas, perkę, gitarę. Jak kiedyś Ewa Braun. I tak też właśnie grają - jak Dymiter i spółka na "Esion". Na bazie sekcji i gitarowych sprzężeń budują wolne, hipnotyczne pejzaże, do których basista dorzuca oszczędne teksty. Choć momentami nie brak im również dynamiki porównywalnej z Nomeansno. (...) to była prawdziwa poezja dźwięków i słów.", Dos Dedos, kwiecień 2003, Recenzja z koncertu w "Starej prochOFFni"